Na przełomie kwietnia i maja rozpoczęliśmy studia podyplomowe "Superwizja Animacji i Współpracy Środowiskowej" na Uniwersytecie Gdańskim. Zapomniałam już, jak to jest tak się uczyć, kiedy intelektualnie poprzeczka wysoko, a to wszystko w dialogu i wspólnocie… Nie będzie łatwo, będzie na pewno cholernie ciekawie i rozwijająco. Jak wziąć z tego, jak najwięcej, jak najwięcej dać?
W sieci rzeka refleksji, żartów, wspólnotowości…
Dziękuję za to, co dostałam, za te niekończące się poziomy refleksji itp...
Muszę sie przyznać, że nie doceniałam tego, jak ważny jest CAL w moim rozwoju... ale teraz już wiem ;)”
„Osobiście muszę przyznać że niczym nie zostałem zaskoczony... bo od dawna wierzę w wysoką jakość tego Zespołu! :)
Tym niemniej nie ukrywam, że pod waszym wpływem nabrałem ochoty na kilka rzeczy, z którymi do tej pory nie mogłam ruszyć – macie moc mobilizowania prawie jak Kaszpirowski ;)
„Te wspólne dni były mi bardzo potrzebne z wielu różnych powodów.Co do studiów, mam poczucie, że uczestniczymy w czymś zupełnie wyjątkowym, rozwijającym i cudownie nas zbliżającym do siebie samych, siebie nawzajem, do społeczności, doskonałości...”
„(…) dla takiego działania, takich wspaniałych ludzi jak Wy wszyscy i każdy z OSBOBNA warto… to był cudny czas, pełen magii i czarów, nauki i takiej drogi do wiedzy do czegoś nowego… Dziękuję…”
„Och, jakże cudownie wśród Was i z Wami... Dziękuję”
„Ten bardzo dobry czas zaczęliśmy ciekawym wykładem – skończyliśmy wspaniałą praktyką Marianko i Piotrze podziwiam, chylę czoło i mocno trzymam kciuki:)))”
„Dzięki, że mogłam z Wami być, płakać i śmiać się z Wami.”
„(…) Ludzie w skrytości wiedzą, że wszystko, co prawdziwe i ludzkie, a więc rzeczywiste, zostało poczęte we krwi, pocie i pasji, ale chętniej szepczą ze spuszczonymi oczyma, że dzieci przynosi bocian. Bo tak jest milej i wygodniej. Ale kultury bocian nie przynosi.”(Sandor Marai, „Księga ziół”, rozdział „O tym, że kultura wymaga wiele odwagi”)Tak dobrze być z tymi, z którymi nie jest ani milej, ani wygodniej…”
„Spotkania z Wami nie tylko w ławce nie mniej uczące, jak książka rano i przed snem.”
„Jestem przekonany, że niezależnie od tego, co będziemy dyskutować – poszczególne zapisy kontraktu czy inne kwestie, to i tak będzie tak ciekawie jak podczas pierwszej sesji, więc czekam na kolejne emocje w czerwcu:)”
„Rozpoczęta przygoda w Gdańsku, czuję że da nam jeszcze wiele ciekawych przeżyć. Za to, co było z serca dziękuję.”
A przed nami FAL – rozsyłamy zaproszenia, czekamy na CALe, animatorów, gości, przyjaciół. Ula razem z Moniką HP z ESWIPu i SASowcami z Herolda pracują niesamowicie. Zapowiada się dobry czas:)
Czerwiec Aktywnych Społeczności za chwilę, zgłoszenia spływają, ale chce nam się więcej i więcej! Agnieszka przy komputarze i telefonie:) W Warszawie Dni Warszawskich Organizacji Pozarządowych w fazie zaawansowanych przygotowań, ale mnóstwo jeszcze do zrobienia. A Brzeszcze, Bełchatów i Warszawa jadą animować Mołdawię. Każdy ma swoje zadanie do spełnienia. Moja głowa chce, jak zwykle, więcej i więcej, serce i ciało mówią nie, więc muszę wyłączyć na jakiś czas wszystko…
Wczoraj świętowaliśmy przy CALowskim stole wielkanocnym - było zielono i jasno, jak u Czechowa:)Zatrzymaliśmy się na chwilę w żmudzie codziennej pracy, żeby biesiadować przy dobrym jedzeniu i pięknym stole, rozmawiać, popatrzeć na siebie i siebie nawzajem z większą uważnością.Od wczoraj płyną też serdeczne życzenia od CALowiczów i Przyjaciół z całej Polski... Odwazemniamy - dużo ciepła, wielkanocnej radości, wiosny wokół...
W CALu szykują się zmiany, także personalne - nie, nikt nie odchodzi. Na przekór kryzysom i kłopotom będziemy zapraszać do współpracy nowych ludzi. Wygląda na to, że to, w co wierzymy i robimy od wielu lat CALowską siecią, zaczyna być ciekawe, wiargodne i wartościowe dla wielu ludzi w Polsce.
Programy się rozwijają, ludzie z nimi związani jeszcze bardziej - co będzie, jak przyjdzie wiosna i lato i pełen rozkwit? :)Pozdrawiam ciepło, po CALowsku,M.
PSPPWOW zamknięte z sukcesem! Gratulacje dla wszystkich zainteresowanych i trzymających kciuki...
Praca i wysiłek przynoszą plon:)"28 startegii na Podlasiu zostało własnie zakończone. Na piątkowej konferencji (w ramach Platformy Wymiany Doswiadczeń - którą koordynuję) zaprezentowalilśmy doświadczenia PPWOW. Koordynatorki Ania Tomulewicz i Gosia Lawda fajnie przygotowały podsumowanie, była wiekszość gmin. Pozdrawiam. Ewa J."Była większość gmin - huraa!!
Zamknięcie roku - tak pracowicie chyba jeszcze nie było...
Jutro ostatni dzień przed wakacjami...A potem Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan. Cały miesiąc!Do napisania...MartaH
Część Zespołu po urlopie, część na, część przed,ale ostatnio są dni, że jest nas dużo i cieszymy się wspólnym latem w mieście.Jest BARDZO pracowicie i BARDZO miło:)
Jesień będzie należała do ROPSów - oby!Bardzo się staramy, żeby CAL i PAL dotarły pod wszystkie strzechy i animowały kolejnych ludzi, instytucje, grupy, społeczności...
PPWOW działa pełną parą, Aktywne Społeczności to podsumowanie Kampanii CzAS i KONKURS OBYWATEL REPORTER.
A ja - pakuję plecak, bo za tydzień wyjeżdżam. Mam wakacje marzeń, tak długie, że nie wiem, czy będę potrafiła wrócić:)
Tym razem z Gołdapi.
Od FALa, który był pełen dobrych i mądrych spotkań, rozmów, zatrzymań się, oczarowań, refleksji,wspólnotowy autentycznie i partnerski,świąteczny i uroczysty aż tak, że trudno opisać go teraz i zachować dla potomnych,podróżuję po Polsce CALowskiej.Nieoczekiwanie zupełnie, towarzysząc Staśce i Piotrkowi w robieniu "Portretów CAL",odwiedzam aktywne społeczności i przyjaciół (i ich rodziny!):Wierzchowo ż Beatą Pawłowicz z Kasią Samulewską,Leszno ze Stenią Nawrocką,Gdańsk z Marianką i Piotrem Wróblewskimi,Somiankę z Hanią Główczyk i Bożeną Kuchtą,Kwidzyn i Benowo z Ewą Romanow i Dominikiem Sudołem,Gołdap ze Zbyszkiem Mieruńskim,i jeszcze Ewę Jasińską w Kopisku, Bohdana Skrzypczaka w Wiżajnach...
Napatrzyłam się na tyle dobrych rzeczy, dobrych ludzi, byłam goszczona w domach i CALach... Dziękuję.To piękny sposób na zatrzymanie energii i złapanie sił.
PSSpecjalne podzięki dla Lidzi Skassy, Uli Grzędy i Marty Grygorczyk, które CZUWAJĄ.
FAL FAL FAL
Jak co roku, nic więcej mnie nie interesuje.Ten jest szczególny, bo 10-lecie CALa. I Śląsk. I WSPÓLNOTA.Do zobaczenia w Hucisku...
Nie wiem, od czego zacząć... Tak dawno nie pisałam...
Moderatorzy i moderatorki, a my razem z nimi - w blokach startowych (dziś odbyło się pierwsze spotkanie w gminie - mocno trzymamy kciuki), po szkoleniu organizacyjno-merytorycznym, poznajemy się z ludźmi, z materią. Zapowiada się odpowiedzialnie, rozwijająco, ciekawie... Ula trzyma rękę na pulsie i jest cholernie samodzielna.
Spotkania z ROEFSami (wspólny projekt z Krajowym Ośrodkiem EFS) - jesteśmy na półmetku, coraz więcej wiadomych i coraz więcej elementów "wspólnych", a przynajmniej "do dialogu". Jacek mocno zaangażowany, nie dosypia, choć na Mazowieckiej są naprawdę świetne warunki:)
Forum Aktywności Lokalnej na Śląsku przeszło już wszelkie oczekiwania, nawet najśmielsze, nie mówiąc o wyobraźni - mojej, oczywiście, bo śląscy przyjaciele i partnerzy dopiero się rozkręcają. A do FALa 3 miesiące jeszcze...
Małopolskie OPSy się szkolą - pierwsze starcie z mapą za nimi, teraz ze Staśką jako trenerką wiodącą - jak to przeżyją, dadzą radę "zmianie" z OPSu na OPS-CAL:)
Lidka i Wanda tkają bilans Stowarzyszenia - aż boję się tam zaglądać.
Od tygodnia mamy nową koleżankę - Martę Grygorczyk. Mądra, wyważona, błyskotliwa. Takich nam trzeba. Dzieli z Ulą żywot koordynatorki Szkoły Animacji Społecznej. Zobaczymy, ile z nami wytrzyma...
Prezes i dyrektorka chorują. Próbują łapać różne wątki i swoje zdrowie. Jakoś się plecie...
A to wszystko w atmosferze przedświątecznej uroczystości. Świętujemy CALowo w czwartek.
DOBRYCH ŚWIĄT - z wiosną i odrodzeniem w duszy i "ogródku".M.
Leopold Staff***Budowałem na piasku i zwaliło się.Budowałem na skale i zwaliło się.Teraz budując zacznę od dymu z komina.
Mam poczucie, że ostatnio ten dym z komina jest jedyną rzeczą, której możemy się chwycić.Konkretną, namacalną, wartą zachodu.
Pracujemy jednocześnie nad Akademią Rozwoju Lokalnego (edukacji ROEFSów w całej Polsce), śląskim Forum Aktywności Lokalnej (ROKi częstochowski, bielski, katowicki i CALowicze ze Śląska pod egidą Ali Hałoń wykonali kawał świetnej pracy i 10-lecie progarmu CAL będziemy świętować z wielką pompą), wspólnymi szkoleniami SPLOT-CAL, CALe certyfikowane wypełniają coroczne ankiety (więc telefon koordynatorki sieci CAL rozgrzany do czerwoności), zamknięciem finansowym 2007, finałem Akademii Kobiet Aktywnych itp. itd. Żeby nie zwariować zrobiłyśmy w naszym pokoju "programowym" przemeblowanie (jest miejsce na fotel - może ktoś ma do oddania jakiś nieduży, najchętniej jasny/czerwony/pomarańczowy?), a w przyszłym tygodniu biegniemy wszyscy grzać się energią animatorek wiejskich w Sali Kongresowej i spotykać z naszymi trenerami i trenerkami. Jest dobrze, doczekamy razem i wiosny, i letniego FALa...
Mamy raport roczny, huraaa!Wkrótce na naszej stronie w zakładce http://www.stowarzyszenie.cal.org.pl/?id_artykul=155
Jedna z obiecanych historii animatorek wiejskich, Wiesi z kujawsko-pomorskiego:
Witajcie,
już trochę okrzepliśmy - my, czyli Zespół Stowarzyszenia CAL http://www.stowarzyszenie.cal.org.pl/?id_artykul=124.Okrzepliśmy w Nowym Roku, z nowym serwisem internetowym i mocą nowych zadań.W tej chwili pochłania nas ciągle Akademia Kobiet Aktywnych - ponad 600 silnych, mądrych, aktywnych, twórczych kobiet ze środowisk wiejskich z całej Polski, 32 grupy szkoleniowe, około 150 trenerów i trenerek zaangażowanych w proces edukacyjny, od wzmocnienia osobistego, do społecznego i ekonomicznego - animatorki i jej społeczności lokalnej. Zamykamy właśnie cykl szkoleń, odbywają się ostatnie seminaria podsumowujące w regionach. Trudno opisać, jak dużo animatorki i trenerzy dali sobie nawzajem (od doradztwa, budowania sieci regionalnych, do przyjaźni na całe życie), nastąpiła zmiana i w wiedzy, i w umiejętnościach i, co ważne, w postawach. Było wzmacniająco i edukacyjnie, często też wzruszjąco - tak dzieje się wtedy, kiedy spotykają się ludzie, którym zależy. Na podsumowaniu seminarium podkarpackiego, z którego wróciłam w piątek, jedna z uczestniczek powiedziała: "Wyjeżdżam stąd zarażona wirusem animacji i aktwyności. Mam nadzieję, że to choroba zakaźna i jak wrócę do siebie, do domu, zarażę innych". Fragmenty refleksji trenerskich zamieszczę, mam nadzieję, za zgodą autorek i autorów, już wkrótce.
Oprócz tego - jak co roku w styczniu, pisanie raportu rocznego i przygotowania do ewaluacji CALi - Staśka w pełnej gotowości, ostatnie poprawki w ankiecie i ruszamy:)
Kłaniam się nisko, chmury nie pozwalają się wyprostować,
MartaH
PSWiernym i niewiernym czytelniczkom i czytelnikom wyjaśniam, kim jest autorka bloga i skąd na niego pomysł.Najpierw skąd blog: Ci, którzy spotkali się z naszą siecią CALowsą, z naszym zespołem Eskpertów/ek CALowskich itd. wiedzą, że relacje i bycie w kontakcie to nasza "karma". Bez tego nie bylibyśmy tymi, którymi jesteśmy. Stowarzyszenie CAL i jego Zespół spinają te działania, czasem koordynują, czasem inspirują, ale na pewno "jesteśmy w kontakcie". Blog ma więc być taką formą kontaktu - zapraszam do zakładki "napisz do autorki", przekażę dalej komentarze, pytania, sugestie...A dlaczego ja? Bo jestem najdłużej (oprócz matek i ojców założycieli), bo lubię pisać, bo na to mam zawsze czas... A kim jestem? Jestem Marta Henzler, brunetką o niebieskich oczach. Animatorką, trenerką (STOPową 1-stopnia), koordynatorką projektów społeczno-edukacyjnych, socjolożką, w CALu od 2002, na "stanowisku" (dyrektorki...) od maja 2007. Zawodowo, oprócz CALa, ktory zajmuje właściwie całe moje życie, działam na rzecz równości, organizacji pozarządowych, dialogu społecznego. A najchętniej siedziałabym na werandzie i słuchała ludzi...
No to zaczęło się.
Obchody 10-lecia programu CAL można uznać za otwarte - o 11.00 rozpoczyna się konferencja, będąca inauguracją świętowania okrągłej rocznicy.
A już od samego rana działa nasz nowy serwis internetowy. Mamy nadzieję, że będzie się Wam podobał:)